Chwastami
Bo nie móc to jedno
a nie chcieć na pewno
nie mylę już pojęć kochanie
dać rady nie sprostasz
te słowa jak chłosta
bolesne dusz trzepotanie
logikę ugięły
ciężary uniesień
we mgle rumaki poniosły
nie wszystko wybaczy
godziwość miłości
chwastami granice zarosły