Na deskach

na teatru tego deskach
spod mej ręki monologi
w mego życia garderobie
swoje pióro, mój ty drogi

zgub, lub zgubę zagram tobie

miast duetów i scen tłumnych
cenię sobie formę czystą
nie dobieraj wersów butnych
moim credo nieparzystość

choćbyś frazy znał kwieciste
bez afiszów twoja przyszłość
mój artysto, spuść powietrze
cud, gdy będziesz dziś statystą